-„Gdzie zdjęcie z kangurem? ”

-„To wy jesteście w Australii? Bez kangurów to wam nie wierzę.”

Takimi pytaniami zasypywała nas rodzina i przyjaciele jakieś dwa dni po przylocie do Australii. Na nic się zdały tłumaczenia, że kangury po ulicach Melbourne raczej nie skaczą i nie spotyka się ich w każdym parku. Zostaliśmy więc zmuszeni do udania się na poszukiwanie tego symbolu Australii.

Czytaj dalej…